[PIŁKA NOŻNA] Miedź Legnica – Stal Mielec 1:0 w Betclic 1. lidze. Córdoba przesądził o wygranej w Legnicy

[PIŁKA NOŻNA] Miedź Legnica – Stal Mielec 1:0 w Betclic 1. lidze. Córdoba przesądził o wygranej w Legnicy

Miedź Legnica wygrała ze Stalą Mielec 1:0 w 31. kolejce Betclic 1. ligi i dopisała bardzo ważne trzy punkty przed własną publicznością na stadionie im. Orła Białego. Po bezbramkowej pierwszej połowie gospodarze znaleźli sposób na rywala dopiero w 70. minucie, kiedy Asier Córdoba trafił na 1:0. Dla Stali Mielec to trzecia ligowa porażka z rzędu.

Do przerwy bez przełomu, choć napięcia nie brakowało

Na papierze spotkały się drużyny z różnych miejsc tabeli. Miedź była siódma, z dorobkiem 46 punktów, a Stal zajmowała 15. lokatę i miała na koncie 29 oczek. Różnica w klasyfikacji nie przełożyła się jednak na łatwy wieczór dla legniczan. Pierwsza połowa minęła bez goli, a mecz miał raczej twardy, cierpliwy charakter niż otwartą wymianę ciosów.

Gospodarze nie sprawiali wrażenia zespołu, który chce zadowolić się samym prowadzeniem gry. Widać było, że przy wyrównanym wyniku szukają momentu, który przechyli szalę na ich stronę. Dla Miedzi, która w ostatnich tygodniach przeplatała lepsze występy słabszymi, taki mecz miał dodatkową wagę. U siebie każdy punkt liczy się podwójnie, zwłaszcza gdy końcówka sezonu zaczyna coraz wyraźniej zaglądać w tabelę.

Córdoba najpierw został ukarany, potem został bohaterem

Po przerwie tempo zaczęło rosnąć. W 55. minucie Asier Córdoba obejrzał żółtą kartkę, ale to wcale nie zatrzymało go na długo. Chwilę później sztab Miedzi zdecydował się na dwie zmiany, a gospodarze stopniowo coraz mocniej naciskali na obronę Stali.

Przełamanie przyszło w 70. minucie. Córdoba wykorzystał swoją szansę i zdobył jedynego gola tego spotkania. Najpierw więc został wpisany do notesu sędziego, a potem zrobił to, co w Legnicy liczy się najbardziej – dał Miedzi prowadzenie i w praktyce rozstrzygnął mecz.

Końcówka była już bardziej walką o utrzymanie kontroli niż o kolejne bramki. Gospodarze jeszcze w 75. minucie odświeżyli skład, wpuszczając G. Kuchkę oraz M. Bochnaka, a w ostatnich minutach pojawili się kolejni zmiennicy. Stal próbowała szukać odpowiedzi, ale nie znalazła sposobu, by odwrócić losy spotkania.

Miedź dowiozła skromne, ale cenne zwycięstwo do ostatniego gwizdka. Dla legniczan to ważny sygnał, że nawet przy meczu bez fajerwerków potrafią cierpliwie poczekać na swój moment. Stal z kolei wyjeżdża z Legnicy z kolejną porażką, która tylko pogłębia jej kłopoty w dolnej części tabeli.

Miedź LegnicaStatystykaStal Mielec
1Gole0