Szkoła ma uczyć sprawczości. W Legnicy pokazano plan zmian

Szkoła ma uczyć sprawczości. W Legnicy pokazano plan zmian

FOT. Urząd Miasta w Legnicy

W salach Zespołu Szkół Integracyjnych w Legnicy nie mówiono o kolejnym szkolnym dodatku, lecz o próbie przebudowy całego myślenia o nauce. Przy jednym stole zasiedli przedstawiciele ministerstwa, kuratorium, władz miasta oraz dyrektorzy i nauczyciele, którzy najlepiej wiedzą, jak reforma wygląda od środka. „Kompas Jutra” ma przesunąć ciężar z samej teorii na umiejętności, współpracę i działanie. To właśnie ten zwrot – od podręcznikowego schematu do bardziej żywej edukacji – był tego dnia najmocniej wybrzmiewającym motywem.

  • W Legnicy rozmowa zaczęła się od tych, którzy szkołę znają z codzienności
  • Reforma ma odsunąć teorię i mocniej postawić na umiejętności
  • Zmiany rozpisano na lata, żeby szkoły mogły złapać oddech

W Legnicy rozmowa zaczęła się od tych, którzy szkołę znają z codzienności

Spotkanie w Legnicy miało formę zapoznawczą, ale jego ciężar był wyraźnie większy niż zwykła prezentacja. Gospodarzem był prezydent Maciej Kupaj, a obok niego pojawiła się zastępczyni Aleksandra Krzeszewska. Po stronie rządowej głos zabrała podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Izabela Ziętka, a kuratorium reprezentowała dolnośląska kurator oświaty Ewa Skrzywanek wraz z dyrektor legnickiej delegatury Anną Urbańską.

Najważniejszym zapleczem tej rozmowy byli jednak dyrektorzy legnickich szkół i przedszkoli oraz nauczyciele. To oni mają później przełożyć zapisy reformy na plan lekcji, pracę z dziećmi i organizację całej szkolnej codzienności. Właśnie dlatego w Legnicy tak mocno podkreślano, że zmiany nie są wyłącznie administracyjną układanką.

– To wyjątkowa sytuacja, że przedstawiciele rządu przyjeżdżają do samorządu, by rozmawiać i konsultować zmiany. Kompas Jutra to przyszłość! – mówił prezydent Maciej Kupaj.

Wypowiedź prezydenta dobrze oddała ton spotkania. Nie chodziło o odczytanie gotowych wytycznych, lecz o próbę zderzenia planów z realiami szkół, które od lat mierzą się z nadmiarem treści i rosnącymi oczekiwaniami wobec uczniów.

Reforma ma odsunąć teorię i mocniej postawić na umiejętności

„Reforma 26: Kompas Jutra” opiera się na prostym, ale ambitnym założeniu – szkoła ma uczyć nie tylko zapamiętywania, lecz także działania. Zamiast encyklopedycznego gromadzenia wiadomości większy nacisk ma paść na kompetencje społeczne, praktyczne i miękkie. W centrum mają znaleźć się moduły tematyczne łączące różne dziedziny wiedzy wokół konkretnych problemów.

Izabela Ziętka mówiła o potrzebie budowania sprawczości u młodych ludzi i o tym, że sama wiedza teoretyczna nie wystarcza, jeśli nie idzie za nią umiejętność użycia jej w życiu.

– Jedną z najważniejszych kompetencji jest sprawczość oraz siła młodego człowieka – podkreślała wiceszefowa resortu edukacji. – Liczy się nie tylko wysoka wiedza teoretyczna, ale przede wszystkim umiejętność jej praktycznego zastosowania.

To właśnie ten kierunek ma odciążyć przeładowane podstawy programowe i lepiej przygotować uczniów do rzeczywistości, która zmienia się szybciej niż szkolne podręczniki. W tle pozostaje też potrzeba odpowiedzi na oczekiwania rynku pracy, choć w legnickiej rozmowie równie mocno wybrzmiewała sprawa samodzielności, kreatywności i współpracy.

Zmiany rozpisano na lata, żeby szkoły mogły złapać oddech

Ministerstwo zakłada, że reforma będzie wdrażana stopniowo. To ważne, bo w oświacie gwałtowne ruchy potrafią wywołać więcej chaosu niż pożytku. Rozłożenie zmian w czasie ma dać szkołom przestrzeń na przygotowanie kadry, organizacji zajęć i pracy z rodzicami.

Najważniejsze etapy wyglądają następująco:

  • od września 2025 roku w planach lekcji pojawiły się edukacja zdrowotna i edukacja obywatelska
  • zmieniona została również podstawa programowa wychowania fizycznego
  • wrzesień 2026 ma przynieść nową podstawę programową w przedszkolach oraz w klasach 1 i 4 szkół podstawowych
  • uczniowie tych klas mają otrzymać nowe podręczniki
  • fakultatywnie ma zostać wprowadzony tydzień projektowy

W praktyce oznacza to, że szkoła będzie musiała łączyć tradycyjne nauczanie z bardziej elastycznym układem zajęć. Dla dyrektorów i nauczycieli to szansa, ale też spore wyzwanie organizacyjne. Dla rodziców – sygnał, że najbliższe lata przyniosą wyraźne przesunięcie akcentów w edukacji dzieci, zwłaszcza tam, gdzie liczy się nie tylko wynik na sprawdzianie, ale i umiejętność pracy nad zadaniem, projektem czy problemem.

na podstawie: UM Legnica.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Legnicy). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.