[PIŁKA NOŻNA] Miedź Legnica – Ruch Chorzów 1:2 w Betclic 1. lidze – goście skuteczniejsi w Legnicy

[PIŁKA NOŻNA] Miedź Legnica – Ruch Chorzów 1:2 w Betclic 1. lidze – goście skuteczniejsi w Legnicy

Miedź Legnica przegrała z Ruchem Chorzów 1:2 (0:2) w 33. kolejce Betclic 1. ligi. W niedzielne południe na Stadionie Śląskim w Legnicy gospodarze długo byli w roli drużyny goniącej, a po przerwie zdołali tylko złapać kontakt. Ostatecznie komplet punktów pojechał do Chorzowa, co dla legniczan oznacza kolejny mecz bez przełamania w końcówce sezonu.

Już przed pierwszym gwizdkiem było wiadomo, że to spotkanie ma swój ciężar. Ruch przyjechał z myślą o trzecim z rzędu meczu bez straty gola, a jednocześnie z pamięcią o wcześniejszych, bardzo nieprzyjemnych wizytach w Legnicy. Tym razem jednak to właśnie chorzowianie szybciej ustawili sobie mecz.

Szybki cios i druga bramka przed przerwą

Początek był nerwowy i dość szarpany. Już w 8. minucie żółtą kartkę zobaczył S. Nagamatsu, a niewiele później, w 21. minucie, napomniany został D. Ventura. Miedź próbowała wejść w mecz mocniej, ale zamiast spokojnego budowania akcji dostała cios, po którym musiała odrabiać straty.

W 12. minucie Ruch wyszedł na prowadzenie po niefortunnej interwencji K. Drygasa, a ten gol ustawił gospodarzy w trudnym położeniu. Legniczanie jeszcze szukali odpowiedzi, jednak to goście wyglądali pewniej w działaniach defensywnych i groźniej przy kolejnych wejściach w pole karne. W 37. minucie zrobiło się już 0:2, gdy M. Kolar podwyższył prowadzenie chorzowian.

Tuż przed przerwą żółtą kartkę otrzymał jeszcze E. Rakip, a obraz gry był jasny: Miedź musiała po zmianie stron ruszyć odważniej, jeśli chciała w ogóle myśleć o punktach. Na tablicy wyników świeciło się 0:2 i to goście byli w zdecydowanie wygodniejszej sytuacji.

Antonik dał nadzieję, ale Ruch dowiózł wynik

Po przerwie legniczanie zrobili to, co w takiej sytuacji zrobić trzeba – przyspieszyli i posłali na boisko świeże siły. Już w 46. minucie trener gospodarzy sięgnął po trzy zmiany, a Miedź wyraźnie chciała nadać grze nowy rytm. Efekt przyszedł dość szybko, bo w 52. minucie K. Antonik zdobył gola kontaktowego i stadion ożył.

Przez chwilę można było poczuć, że mecz jeszcze się nie skończył. Gospodarze próbowali naciskać, a Ruch musiał uważać, żeby nie pozwolić Miedzi złapać pełnego rozpędu. Z czasem jednak goście znów uspokoili grę. W 60. minucie żółtą kartkę zobaczył A. Komor, a później Ruch zaczął kontrolować tempo już bardziej po swojemu.

Miedź jeszcze szukała kolejnych impulsów, dokonując następnych zmian w 73. minucie, ale drugi gol nie padł. W końcówce arbiter A. Rozycki wpisał do notesu jeszcze J. Letniowskiego, lecz nie zmieniło to już obrazu spotkania. Ruch przyjął to, co najważniejsze, i dowiózł zwycięstwo do końca, mimo że gospodarze próbowali jeszcze podkręcić tempo.

Dla Miedzi to bolesna porażka, bo przy 49 punktach legniczanie pozostają na 8. miejscu i nie zbliżają się do czołówki w takim tempie, jakiego by oczekiwali kibice. Ruch z kolei dopisał sobie 53 punkty i umocnił się na 5. pozycji. W Legnicy pozostaje więc niedosyt, bo po golu Antonika można było liczyć na więcej, ale ostatecznie to chorzowianie pokazali większą skuteczność i lepszą kontrolę nad kluczowymi fragmentami meczu.

Miedź LegnicaStatystykaRuch Chorzów
1Gole2