Przed komisją wojskową staną nowe roczniki i absolwentki kierunków medycznych

Przed komisją wojskową staną nowe roczniki i absolwentki kierunków medycznych

FOT. Powiat Legnicki

Na wezwanie do komisji wojskowej nie trafiają wyłącznie ci, którzy myślą o mundurze. W 2026 roku to przede wszystkim formalna kontrola zdrowia i uporządkowanie wojskowych danych, ale dla części osób także pierwszy krok do służby w armii, WOT albo na uczelni wojskowej. Kwalifikacja nie jest poborem – kończy się oceną zdolności, wpisem do ewidencji i konkretną kategorią. Lista wezwanych okazuje się szersza, niż zwykle się wydaje.

  • Rocznik 2007 nie jest jedyną grupą na liście
  • W komisji badają zdrowie, ale otwierają też drogę do munduru
  • Bez dokumentów sprawa może się skomplikować

Rocznik 2007 nie jest jedyną grupą na liście

Kwalifikacja wojskowa obejmuje nie tylko mężczyzn, którzy w danym roku kończą 19 lat. W 2026 roku przed powiatowymi komisjami lekarskimi stają też starsze roczniki i osoby, które wcześniej nie zamknęły formalności związanych ze służbą.

Do stawienia się są zobowiązani:

  • mężczyźni urodzeni w 2007 roku,
  • mężczyźni z roczników 2002–2006, jeśli nie mają jeszcze określonej kategorii zdolności do czynnej służby wojskowej,
  • osoby, które w latach 2024 i 2025 zostały uznane za czasowo niezdolne do służby wojskowej, gdy taki okres kończy się przed zakończeniem kwalifikacji albo gdy upływa później, ale złożono wniosek o zmianę kategorii przed końcem kwalifikacji,
  • kobiety urodzone w latach 1999–2007, które mają kwalifikacje przydatne do służby wojskowej i kończą naukę w roku szkolnym lub akademickim 2025/2026, zwłaszcza na kierunkach medycznych, weterynaryjnych i psychologicznych,
  • osoby, które ukończyły 18 lat i zgłosiły się ochotniczo,
  • osoby bez uregulowanego stosunku do służby wojskowej do końca roku, w którym kończą 60 lat, jeśli nie mają jeszcze określonej kategorii zdolności i same zgłosiły się do kwalifikacji.

To właśnie ta ostatnia grupa pokazuje, że kwalifikacja wojskowa nie jest wyłącznie sprawą świeżych absolwentów szkół. Dla wielu osób to formalne domknięcie spraw, które odkładało się latami.

W komisji badają zdrowie, ale otwierają też drogę do munduru

Podczas wizyty w komisji najpierw trafiają do ewidencji wojskowej dane stawiającej się osoby. Potem przychodzi czas na badanie lekarskie i rozmowę z przedstawicielem Wojskowego Centrum Rekrutacji. Na końcu wydawane jest zaświadczenie o stawieniu się do kwalifikacji, uregulowanym stosunku do służby oraz orzeczonej zdolności.

To procedura administracyjna, ale dla wielu młodych ludzi bywa też pierwszym spotkaniem z realną ofertą wojska. Przy komisji można dowiedzieć się więcej o:

  • Dobrowolnej Zasadniczej Służbie Wojskowej,
  • Terytorialnej Służbie Wojskowej,
  • uczelniach wojskowych,
  • szkołach podoficerskich.

W trakcie kwalifikacji pojawiają się także żołnierze z jednostek wojskowych, którzy pokazują specyfikę swojej służby i prezentują indywidualne wyposażenie. Dla części osób to moment, w którym mundur przestaje być abstrakcją, a staje się jedną z możliwych dróg zawodowych.

Bez dokumentów sprawa może się skomplikować

Na komisję trzeba zabrać kilka podstawowych dokumentów. Bez nich cała procedura może się po prostu wydłużyć.

Warto mieć przy sobie:

  • dowód osobisty albo inny dokument potwierdzający tożsamość,
  • dokumentację medyczną, jeśli dotyczy,
  • dokumenty potwierdzające wykształcenie, na przykład zaświadczenie ze szkoły o kontynuowaniu nauki,
  • dokumenty potwierdzające kwalifikacje zawodowe lub uprawnienia, w tym prawo jazdy.

Zlekceważenie wezwania nie kończy się na wezwaniu ponownym. Osobie, która nie stawi się przed powiatową komisją lekarską, grozi grzywna, a w skrajnych przypadkach także przymusowe doprowadzenie przez policję.

na podstawie: Powiat Legnica.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Legnicki). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.