[PIŁKA NOŻNA] Miedź Legnica – Puszcza Niepołomice 2:1 w Betclic 1. lidze, 34. kolejka

[PIŁKA NOŻNA] Miedź Legnica – Puszcza Niepołomice 2:1 w Betclic 1. lidze, 34. kolejka

Miedź Legnica wygrała z Puszczą Niepołomice 2:1, a zwycięstwo przyszło dopiero w samej końcówce. Na stadionie im. Orła Białego w Legnicy gospodarze najpierw objęli prowadzenie po trafieniu Mateusza Grudzińskiego w 19. minucie, potem pozwolili rywalom wrócić do gry za sprawą Michała Walskiego, ale ostatecznie to Miedź dopięła swego w 89. minucie, kiedy decydującego gola zdobył Zvonimir Petrovic. Do przerwy było 1:1, a po ostatnim gwizdku sędzia P. Idzik mógł odnotować mecz, który długo trzymał w napięciu.

Obie drużyny przystępowały do spotkania sąsiadując w tabeli, ale z lekką przewagą legniczan punktową. Miedź miała na koncie 52 punkty i zajmowała ósme miejsce, Puszcza była dziewiąta z 49 oczkami. W takich okolicznościach każdy detal mógł zadecydować o końcowym układzie sił, a niedzielne starcie od początku miało właśnie taki charakter – bez wielkiego rozmachu, za to z wyraźną stawką i sporą dawką napięcia.

Miedź ruszyła mocno, ale Puszcza szybko odpowiedziała

Gospodarze nie czekali długo z pierwszym ciosem. Już w 19. minucie Mateusz Grudziński dał Miedzi prowadzenie i na trybunach zrobiło się naprawdę głośno. Legniczanie mieli wtedy mecz pod kontrolą, potrafili utrzymać inicjatywę i wyglądało na to, że chcą pójść za ciosem.

Puszcza nie zamierzała jednak odpuszczać. Goście z Niepołomic z czasem zaczęli grać odważniej, a w 37. minucie Michał Walski doprowadził do wyrównania. To był moment, który wyraźnie uspokoił emocje po stronie przyjezdnych i przypomniał, że Miedź nie może pozwolić sobie na ani chwilę rozluźnienia. Do przerwy rezultat 1:1 oddawał przebieg gry, w której nikt nie zdołał narzucić pełnej dominacji.

Po drodze nie zabrakło też ostrzejszych akcentów. W 21. minucie żółtą kartkę zobaczył właśnie Walski, a tuż przed zejściem do szatni napomniany został K. Kasolik. Po stronie Miedzi żółty kartonik trafił do G. Kuchki już na początku drugiej połowy. To był sygnał, że spotkanie robi się coraz bardziej szarpane i każdy kolejny fragment może mieć ogromne znaczenie.

Końcówka rozstrzygnęła wszystko

Po zmianie stron gra niekoniecznie nabrała wielkiego tempa, ale z każdą minutą rosło wrażenie, że jedno trafienie może przechylić szalę. Miedź szukała swojej szansy, Puszcza pilnowała remisu, a czas pracował raz na korzyść jednych, raz drugich. W końcówce emocje jeszcze się podkręciły, bo w 88. minucie żółtą kartkę obejrzał J. Stec, a chwilę później gospodarze wykonali ten ostatni, najważniejszy ruch.

W 89. minucie Zvonimir Petrovic trafił na 2:1 i legnicki stadion eksplodował z radości. To był gol, który zamknął niedzielne spotkanie i dał Miedzi komplet punktów w meczu, w którym długo nic nie było rozstrzygnięte. Dla gospodarzy to zwycięstwo ma spore znaczenie także w tabeli, bo pozwala utrzymać bezpieczną przewagę nad Puszczą i kończyć sezon z mocniejszym akcentem.

W Legnicy najważniejsze okazało się więc to, że Miedź nie wypuściła meczu z rąk, choć rywal dwukrotnie próbował przejąć inicjatywę. 2:1 po golu w 89. minucie to wynik, który smakuje szczególnie dobrze, zwłaszcza gdy decyduje o nim cierpliwość, konsekwencja i cierpka końcówka zakończona zwycięstwem przed własną publicznością.

Miedź LegnicaStatystykaPuszcza Niepołomice
2Gole1