Na legnickie ulice wyjeżdżają kolejne elektryczne autobusy

Na legnickie ulice wyjeżdżają kolejne elektryczne autobusy

FOT. Urząd Miasta w Legnicy

Na ulicach Legnicy widać już zmianę, którą pasażerowie odczują nie tylko wzrokiem, ale i słuchem. Do miejskiej floty dołączają dwa kolejne autobusy elektryczne Solaris Maxi, a tym samym kończy się zakup całej partii sześciu zeroemisyjnych pojazdów. To inwestycja, która ma unowocześnić MPK, a przy okazji ograniczyć hałas i emisję spalin na codziennych trasach. W tle jest też przygotowanie zaplecza technicznego, bez którego elektryczny transport nie ma prawa działać sprawnie.

  • Sześć Solarisów domyka zakup i odświeża miejski tabor
  • Zajezdnia dostaje nowe ładowarki, bo bez nich elektryki nie ruszą daleko
  • MPK patrzy dalej niż ten jeden zakup

Sześć Solarisów domyka zakup i odświeża miejski tabor

W Legnicy pojawiają się kolejne autobusy na prąd, a wraz z nimi wyraźnie widać, że wymiana taboru nie jest już tylko zapowiedzią, ale realnym procesem. Dwa nowe Solarisy Maxi dopełniają serię sześciu zeroemisyjnych pojazdów, które trafiły do Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Wcześniej do ruchu weszły już cztery takie autobusy.

Na ich burtach, podobnie jak na wcześniejszych egzemplarzach, mają być promowane marki mocno związane z Legnicą – festiwal SREBRO oraz Teatr Modrzejewskiej. To detal, ale znaczący: komunikacja miejska staje się nie tylko środkiem transportu, lecz także nośnikiem miejskiej tożsamości.

Najbardziej odczuwalna dla pasażerów ma być jednak sama jakość podróży. Elektryki nie emitują spalin podczas jazdy, pracują ciszej i zwykle zapewniają bardziej komfortowe warunki niż starsze autobusy spalinowe. W zatłoczonym mieście takie różnice słychać i czuć szybciej, niż mogłoby się wydawać.

Zajezdnia dostaje nowe ładowarki, bo bez nich elektryki nie ruszą daleko

Zakup autobusów to tylko jedna strona całej układanki. Druga dzieje się na terenie zajezdni, gdzie rozbudowywana jest infrastruktura ładowania. Bez niej nawet najlepszy tabor nie utrzyma rytmu codziennych kursów.

W ramach inwestycji przewidziano:

– trzy ładowarki dwustanowiskowe o mocy 120 kW każda,
– jedną ładowarkę pantografową o mocy 300 kW.

Takie rozwiązanie ma ułatwić obsługę większej liczby pojazdów i skrócić przestoje między kursami. Dla miejskiej komunikacji to sprawa podstawowa, bo o sprawnym transporcie decyduje nie tylko sam autobus, ale też zaplecze, które pozwala mu wracać na trasę bez zbędnej zwłoki.

MPK patrzy dalej niż ten jeden zakup

Legnickie MPK nie zamierza zatrzymać się na tym etapie. Spółka zapowiada dalszą modernizację taboru, tak by docelowo osiągnąć poziom 30 procent pojazdów hybrydowych. To pokazuje, że zmiana ma być rozłożona w czasie i oparta na stopniowym odmładzaniu floty, a nie jednorazowym ruchu.

Cały projekt ma wartość 21 404 952,00 zł. Jego finansowanie oparto na kilku źródłach:

– pożyczka z NFOŚiGW – 2 221 200,00 zł,
– dofinansowanie z Unii Europejskiej w ramach KPO – 15 181 200,00 zł.

Taka konstrukcja finansowa pozwala miastu sięgać po nowocześniejsze rozwiązania bez odkładania ich na bliżej nieokreśloną przyszłość. W efekcie Legnica dostaje nie tylko nowe autobusy, ale też wyraźny sygnał, że komunikacja miejska ma iść w stronę cichszego, czystszego i nowocześniejszego transportu.

na podstawie: Urząd Miasta w Legnicy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Legnicy). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.