Karetka jedzie na sygnale - jeden błąd kierowcy zmienia wszystko

Karetka jedzie na sygnale - jeden błąd kierowcy zmienia wszystko

FOT. Policja Legnica

Karetka pogotowia, wóz strażacki albo radiowóz na sygnale nie jadą przypadkiem. Każdy taki przejazd oznacza walkę o życie, bezpieczeństwo albo czas, którego nie da się odzyskać. Policja i Straż Pożarna przypominają, że kierowcy i piesi muszą reagować natychmiast, a jeden zły manewr potrafi zatrzymać pomoc w najgorszym możliwym momencie.

Kierowca ma przede wszystkim obserwować otoczenie i słuchać sygnałów dźwiękowych oraz świetlnych. Gdy nadjeżdża pojazd uprzywilejowany, powinien ustąpić pierwszeństwa, zjechać na bok i zatrzymać się, jeśli sytuacja tego wymaga. Policja zwraca też uwagę na skrzyżowania - nie wolno ich blokować, a pojazd na sygnale musi mieć wolną drogę przejazdu. Na autostradach i drogach ekspresowych trzeba tworzyć korytarz życia: auta z lewego pasa mają zjechać maksymalnie w lewo, a z prawego - w prawo.

Nie wolno też jechać „na ogonie” za pojazdem uprzywilejowanym. To jest niezgodne z prawem i bardzo niebezpieczne. W stresie nie pomaga również używanie klaksonu czy świateł długich. Taki odruch nie przyspiesza akcji służb, a może tylko wprowadzić chaos w ruchu.

Pieszy także musi ustąpić pierwszeństwa. Nawet zielone światło na przejściu nie daje prawa, by wejść na jezdnię, kiedy zbliża się pojazd uprzywilejowany. Służby apelują, by nie wbiegano na ulicę po usłyszeniu syreny i nie wychodzono z przystanku na jezdnię tylko po to, by lepiej zobaczyć nadjeżdżający radiowóz, karetkę albo wóz strażacki.

Zasady są proste, ale ich zignorowanie bywa groźne. W ruchu drogowym nie chodzi tu o uprzejmość, lecz o realną szansę, że ratownicy dojadą na czas. Najbardziej uderza w tym wszystkim jedno - wystarczy chwila lekceważenia, by droga dla pomocy zamieniła się w śmiertelną przeszkodę.

na podstawie: Policja Legnica.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Legnica). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.