Dwa telefony i fałszywy policjant - seniorka straciła 50 tysięcy

Dwa telefony i fałszywy policjant - seniorka straciła 50 tysięcy

Przez kilka godzin seniorka pozostawała na linii z fałszywym policjantem, a finałem było przekazanie 50 tysięcy złotych nieznanemu mężczyźnie. Oszuści najpierw podszyli się pod pracownicę poczty, potem pod funkcjonariusza z Komendy we Wrocławiu. Kobieta uwierzyła, że pomaga Policji zabezpieczyć swoje oszczędności.

Do oszustwa doszło 11 maja 2026 roku. Około godziny 12:00 na telefon stacjonarny seniorki zadzwoniła kobieta, która podała się za pracownicę poczty. Pytała o dokładny adres i o to, czy właścicielka telefonu jest w domu, tłumacząc, że chodzi o dwa listy z banku.

Po kilku godzinach zadzwonił kolejny rozmówca. Tym razem mężczyzna przedstawił się jako policjant z Komendy we Wrocławiu . Przekonywał, że seniorka padła ofiarą grupy przestępczej, a jej oszczędności są zagrożone. Mówił o rzekomej tajnej akcji Policji i nakazał przekazać pieniądze do „zabezpieczenia”.

Oszust wyciągnął od kobiety numer telefonu komórkowego, a potem kontaktował się już wyłącznie z numeru zastrzeżonego. Kazał jej nie rozłączać się ani na chwilę. Polecił też wizytę w banku i meldowanie, gdzie się znajduje oraz co robi. Seniorka, pod silną presją, wypłaciła 50 tysięcy złotych. Telefon miała schowany w kieszeni, ale przez cały czas pozostawała na połączeniu z oszustem.

Po wyjściu z banku usłyszała dalsze instrukcje. Fałszywy policjant wskazał jej miejsce, w którym miał pojawić się „kurier”. Po kilkunastu minutach podszedł tam nieznany mężczyzna, odebrał gotówkę i odszedł. Dopiero po powrocie do domu kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszustwa.

To właśnie taki schemat pokazuje, jak bezwzględnie działają oszuści, gdy trafiają na osobę starszą i odciętą od spokojnej rozmowy z bliskimi. Policjanci przypominają, że prawdziwi funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazanie pieniędzy, nie prowadzą „tajnych akcji” przez telefon i nie każą wypłacać oszczędności z banku. Przy każdym telefonie dotyczącym pieniędzy trzeba przerwać rozmowę i samodzielnie skontaktować się z Policją pod numerem 112. Takie oszustwo nie kończy się na stracie gotówki - to sprawa, która podpada pod polski kodeks karny.

na podstawie: Policja Legnica.