[PIŁKA RĘCZNA] Trzy bramki przewagi nie wystarczyły. Siódemka Miedź Legnica – AZS AGH Kraków 26:27 w Lidze Centralnej

[PIŁKA RĘCZNA] Trzy bramki przewagi nie wystarczyły. Siódemka Miedź Legnica – AZS AGH Kraków 26:27 w Lidze Centralnej

Trzy bramki przewagi w połowie meczu, a na koniec jedna bramka straty – tak wyglądał zwrot, który w niedzielę zabolał legnickich kibiców. Siódemka Miedź Legnica przegrała u siebie z AZS AGH Kraków 26:27 w czwartej kolejce Ligi Centralnej. Gospodarze prowadzili 13:10, lecz w drugiej połowie krakowianie zdobyli o cztery bramki więcej i odwrócili wynik.

Prowadzenie 13:10 dawało nadzieję

Spotkanie rozpoczęło się 4 października o godzinie 17:00. Dla legniczan był to kolejny występ przed własną publicznością i okazja, by poprawić dorobek po trudnym początku sezonu. Rywal przyjechał jednak z wyraźnie lepszym bilansem, więc prowadzenie Siódemki po pierwszych 30 minutach miało swoją wagę. Wynik 13:10 stawiał gospodarzy w dobrej sytuacji przed drugą częścią meczu.

Nie wystarczył jednak do zwycięstwa. AZS AGH zdobył po przerwie 17 bramek, podczas gdy legnicki zespół odpowiedział 13 trafieniami. To właśnie ta różnica rozstrzygnęła spotkanie: trzybramkowa zaliczka z pierwszej połowy zmieniła się w porażkę 26:27. Z perspektywy Legnicy boli nie tylko sam rezultat, ale też sposób, w jaki ułożyły się obie połowy. Siódemka pokazała, że potrafi osiągnąć przewagę nad wyżej notowanym przeciwnikiem, lecz tym razem nie dowiozła jej do końca.

Wynik pokazuje dwa różne obrazy meczu bez potrzeby szukania jednego, wybranego zagrania, które miałoby wszystko wyjaśnić. Przez pierwszą połowę gospodarze zdobyli o trzy bramki więcej. W drugiej skuteczniejsi byli goście, i to na tyle, by wywieźć z Legnicy zwycięstwo. Przy różnicy jednego trafienia na finiszu każda bramka ma znaczenie, ale najważniejsza dla całej relacji pozostaje zmiana między wynikiem do połowy a rezultatem końcowym.

Zmiana wyniku, zmiana nastrojów

Przed niedzielnym spotkaniem legniczanie mieli już za sobą bolesny domowy wynik. 27 września przegrali z Aurum Gorzów 28:30, a tamta porażka pozostawiła ich z dwoma punktami na dziesiątym miejscu tabeli. Teraz ponownie musieli przełknąć przegraną u siebie, choć przeciw AZS AGH przez pół meczu byli bliżej wygranej niż rywale. W zestawieniu podanym po czwartej kolejce Siódemka zajmuje 12. miejsce z dwoma punktami, krakowianie są piąci i mają ich siedem.

Bilans sezonu również pokazuje różnicę między zespołami. Legniczanie mają jedno zwycięstwo i trzy porażki, a ich dorobek bramkowy wynosi 115:124. AZS AGH wygrał trzy z czterech spotkań, przy bilansie trafień 133:123. Niedzielny mecz nie był więc dla gospodarzy zwykłą stratą szansy na poprawienie statystyk. Wygrana nad drużyną z piątego miejsca mogła być szczególnie cenna w sytuacji, w której Siódemka szuka punktów na starcie rozgrywek.

Legnicka drużyna ma za sobą także tygodnie zmian. We wrześniu klub poinformował, że Adam Pacześny zakończył karierę, Dawid Bujok odszedł do Pogoni Szczecin, a do kadry dołączyli Krystian Szostak, Jakub Curzytek, Nikodem Arciszewski i Borys Gawałkiewicz. Trener Tomasz Góreczny, prowadzący zespół od grudnia 2021 roku, przedłużył z kolei kontrakt do czerwca 2027. To szersze tło początku sezonu, nie wyjaśnienie niedzielnego wyniku. Ten najprościej opisują liczby: 13:10 w połowie i 26:27 na koniec.

W dwóch ostatnich bezpośrednich spotkaniach oba zespoły odniosły po jednym zwycięstwie. Poprzednio, 25 kwietnia, to Siódemka wygrała w Krakowie 37:35. Tym razem role się odwróciły i punkty pojechały do Krakowa. W Legnicy pozostało poczucie, że dobry fragment meczu z wymagającym rywalem nie wystarczył, by poprawić sytuację w tabeli.

Siódemka Miedź LegnicaStatystykaAZS AGH Kraków
26Bramki27
13I połowa10
13II połowa17
12Pozycja5
2Punkty7
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły