Bez kasku zwykła jazda może skończyć się ciężkim urazem dziecka

Bez kasku zwykła jazda może skończyć się ciężkim urazem dziecka

FOT. KMP w Legnicy

Upadek z roweru, rolek albo hulajnogi może wyglądać niegroźnie, a mimo to skończyć się poważnym urazem głowy. Policja przypomina, że kask nie jest dodatkiem, tylko podstawą bezpieczeństwa. Funkcjonariusze zwracają też uwagę na coś jeszcze - dzieci uczą się przede wszystkim przez obserwację dorosłych.

W czasie wzmożonej aktywności na świeżym powietrzu policjanci ponownie apelują o rozwagę podczas jazdy na rowerach, rolkach i hulajnogach. Jedną z najważniejszych zasad pozostaje używanie kasku ochronnego. To właśnie on może zdecydować o tym, czy zwykły upadek zakończy się stłuczeniem, czy poważnym urazem głowy.

Dzieci patrzą na dorosłych i powielają ich zachowania. Jeśli rodzic, opiekun albo starsze rodzeństwo zakłada kask, młodszy członek rodziny szybciej traktuje to jako normę. Policjanci podkreślają, że taki przykład działa skuteczniej niż najdłuższe tłumaczenia.

Brak kasku przy upadku niesie realne ryzyko. Nawet zdarzenie, które z boku wygląda niegroźnie, może mieć ciężkie konsekwencje. Z tego powodu funkcjonariusze nie traktują kasku jak dodatku, lecz jak podstawowy element wyposażenia podczas jazdy.

Policja przypomina też, że bezpieczeństwo na drodze i w przestrzeni publicznej zaczyna się od odpowiedzialnych decyzji dorosłych. Każdy, kto zakłada kask, pokazuje dziecku prostą zasadę - dbanie o siebie nie jest przesadą, tylko rozsądnym standardem.

To właśnie taki drobny nawyk najczęściej oddziela zwykłą przejażdżkę od sytuacji, w której o zdrowiu decydują już ratownicy i lekarze.

na podstawie: Policja Legnica.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KMP w Legnicy). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.