[PIŁKA RĘCZNA] MKS Nielba Wągrowiec – Siódemka Miedź Legnica 37:28. Trzy bramki przewagi nie wystarczyły w Lidze Centralnej

[PIŁKA RĘCZNA] MKS Nielba Wągrowiec – Siódemka Miedź Legnica 37:28. Trzy bramki przewagi nie wystarczyły w Lidze Centralnej

Piąte miejsce i dziewięć punktów Nielby, trzynasta lokata i dwa punkty Siódemki Miedzi – niedzielny mecz piątej kolejki Ligi Centralnej miał dla obu zespołów inną stawkę. MKS Nielba Wągrowiec wygrał z Siódemką Miedź Legnica 37:28, choć jeszcze w połowie spotkania to legniczanie prowadzili trzema bramkami. Dla kibiców z Legnicy najbardziej boli więc nie sam rozmiar porażki, lecz to, jak obiecujący początek zmienił się w trudne ostatnie minuty.

Legniczanie szybko zbudowali przewagę

Siódemka weszła w mecz tak, jakby chciała od razu przypomnieć gospodarzom o majowym spotkaniu. Wtedy legniczanie wygrali u siebie 26:25. Zresztą bilans pięciu ostatnich pojedynków tych drużyn przed niedzielą był korzystny dla Miedzi: trzy zwycięstwa przy dwóch wygranych Nielby. Historia nie dawała punktów w tabeli, ale pokazywała, że goście mieli podstawy, by szukać swojej szansy w Wągrowcu.

Początek potwierdzał te nadzieje. Nielba grała nieskutecznie i już w siódmej minucie przegrywała 1:6. Dla zespołu przyjezdnego był to znakomity punkt wyjścia: pięć bramek zapasu pozwalało myśleć o wyniku, którego legniczanie szczególnie potrzebowali przy swojej pozycji w lidze. Gospodarze z czasem zmniejszyli stratę, lecz nie zdążyli jej odrobić przed zejściem do szatni. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 11:14.

Te trzy bramki przewagi wyglądały solidnie, ale nie rozstrzygały niczego. Miedź miała za sobą dobrą część meczu, a przed sobą zadanie utrzymania skuteczności przez kolejne pół godziny. Nielba z kolei dostała sygnał, że mimo słabego otwarcia nadal jest blisko rywala. Przy takim układzie nawet kilka kolejnych trafień mogło zupełnie odmienić obraz spotkania.

Od 18:18 do dziewięciu bramek różnicy

Zwrot przyszedł w drugiej połowie. W 39. minucie wągrowczanie doprowadzili do remisu 18:18, a chwilę później po raz pierwszy tego dnia wyszli na prowadzenie – 19:18. To był moment, w którym wcześniejsza przewaga gości przestała mieć znaczenie. Nielba nie oddała już inicjatywy, a różnica zaczęła rosnąć na jej korzyść.

Skalę tej zmiany najlepiej pokazują liczby: gospodarze wygrali drugą połowę 26:14. Z prowadzenia Miedzi 14:11 zrobił się końcowy wynik 37:28 dla Nielby. Legniczanie przez znaczną część meczu byli bliżej zwycięstwa, niż sugeruje rezultat, ale po wyrównaniu na 18:18 nie znaleźli odpowiedzi, która zatrzymałaby gospodarzy.

W tle tego spotkania były różne ambicje na sezon. We wrześniu klub z Legnicy, prowadzony przez Tomasza Górecznego, mówił o możliwości powalczenia o coś więcej niż osiągnięte w poprzednich rozgrywkach utrzymanie, jeśli drużynę ominą kontuzje. Do kadry dołączyli Mikołaj Białowąs oraz Filip Kruszelnicki, wracający po dwóch latach. Nielba również zdążyła pokazać swój potencjał: na inaugurację pokonała Padwę Zamość 33:25, a osiem bramek zdobył wówczas nowy zawodnik Filip Wrzesiński.

Po pięciu meczach wągrowczanie mają bilans trzech zwycięstw i dwóch porażek oraz bramki 177:161. Legniczanie wygrali raz, przegrali czterokrotnie, a ich bilans bramkowy wynosi 143:161. Niedzielny rezultat dobrze pokazuje, dlaczego oba zespoły dzieli w tabeli siedem punktów, choć przez pierwsze trzydzieści minut wcale nie było tego widać. Podczas meczu prowadzono również akcję DKMS zachęcającą do rejestracji potencjalnych dawców szpiku.

MKS Nielba WągrowiecStatystykaSiódemka Miedź Legnica
37Bramki28
11I połowa14
26II połowa14
5Pozycja13
9Punkty2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły