Pięciu pracowników nie wróciło z pracy. Legnickie Wodociągi pamiętają

Pięciu pracowników nie wróciło z pracy. Legnickie Wodociągi pamiętają

FOT. Legnickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji

Pod pomnikiem stanął wieniec i zapłonął znicz. W uroczystości w Legnicy uczestniczyła także Krystyna Kawiorska, której mąż zginął w wypadku sprzed 35 lat. Pamięć o pięciu pracownikach nadal jest przekazywana kolejnym osobom zatrudnionym w Legnickich Wodociągach.

  • Uruchamianie rurociągu zakończyło się śmiercią pięciu pracowników
  • Rodzina ofiary nadal jest związana z Legnickimi Wodociągami

Uruchamianie rurociągu zakończyło się śmiercią pięciu pracowników

Do tragedii doszło 16 sierpnia 1991 roku przy ulicy Stromej, podczas uruchamiania rurociągu w komorze zasuw. Jeden z pracowników wszedł do środka i upadł. Czterech kolejnych próbowało mu pomóc, ale również straciło przytomność. Piąty pracownik, który zauważył zagrożenie, nie wszedł do komory i wezwał pomoc.

W wypadku zginęli:

  • Edward Bednarski
  • Leszek Niedźwiecki
  • Mirosław Kawiorski
  • Czesław Wylot
  • Andrzej Sasiela

Nie udało się jednoznacznie ustalić przyczyny tragedii. Wśród prawdopodobnych przyczyn wskazywano zbyt małą ilość tlenu albo wysokie stężenie trujących gazów. Wypadek doprowadził do zaostrzenia zasad bezpieczeństwa przy pracach związanych z infrastrukturą wodociągową. Pokazał też, że wejście do zamkniętej komory może wiązać się z zagrożeniem niewidocznym i trudnym do rozpoznania bez odpowiednich pomiarów oraz zabezpieczeń.

Rodzina ofiary nadal jest związana z Legnickimi Wodociągami

W przededniu rocznicy przedstawiciele Legnickich Wodociągów złożyli wieniec i zapalili znicz pod pomnikiem poświęconym zmarłym. W uroczystości uczestniczyła Krystyna Kawiorska, żona Mirosława Kawiorskiego.

Po tylu latach czas leczy rany, ale pamięć pozostaje. Jestem wdzięczna, że Legnickie Wodociągi wciąż pamiętają o tym, co się wydarzyło, i o pracownikach, którzy wtedy zginęli – powiedziała Krystyna Kawiorska.

W Spółce pracuje dziś coraz mniej osób, które znały ofiary osobiście. Z Legnickimi Wodociągami nadal związana jest jednak rodzina Kawiorskich – zatrudniony jest tam Bartosz, syn Mirosława i Krystyny.

Mija 35 lat, ale ta tragedia pozostaje częścią historii Legnickich Wodociągów. Naszym obowiązkiem jest pamiętać o pracownikach, którzy wtedy stracili życie, i przekazywać tę pamięć kolejnym pokoleniom – mówi Paweł Gambal, prezes Legnickich Wodociągów.

Prezes podkreśla również, że wydarzenia przy ulicy Stromej przypominają o nadrzędnym znaczeniu bezpieczeństwa podczas pracy. Pomnik, który pierwotnie stał w miejscu wypadku, znajduje się dziś na terenie Legnickich Wodociągów. To tam składane są kwiaty i zapalane znicze ku pamięci pięciu osób, które nie wróciły wtedy do swoich rodzin.

na podstawie: Legnickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Legnickie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji