Agresywna Polka uderzyła pięścią ukraińską dziewczynkę

Fot.www.magnific.com

Sprawa pobicia dwóch 13-latek z Ukrainy trafiła do prokuratury w Legnicy. Śledczy sprawdzają, czy kobieta, która miała zaatakować dzieci, działała z pobudek narodowościowych. Zabezpieczone nagranie z monitoringu ma potwierdzać relację matek poszkodowanych.

Nagranie i zeznania matek zmieniły kierunek śledztwa

Do prokuratury w Legnicy trafiły akta sprawy dotyczącej pobicia trzech osób narodowości ukraińskiej. Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy Liliana Łukasiewicz w rozmowie z TVN24, zawiadomienie złożyły matki dwóch nastolatek. Według ich relacji do zdarzenia miało dojść, gdy dzieci bawiły się przy basenie.

Śledczy mają już materiał z miejskiego monitoringu. Zabezpieczone nagranie, jak podała rzeczniczka, potwierdza zeznania matek. Na tej podstawie prokurator uznał, że istnieje uzasadnione podejrzenie użycia przemocy na tle narodowościowym i wszczął postępowanie dotyczące dyskryminacji narodowościowej.

Dziewczynki miały zostać uderzone pięścią

Z relacji matki dwóch dziewczynek wynika, że kobieta podeszła do dzieci i zwróciła im uwagę na to, że mówią po ukraińsku. Później miała je zaczepiać jeszcze kilka razy, a podczas jednej z takich sytuacji uderzyć pięścią jedną z dziewczynek, drugą oraz chłopca, który stanął w ich obronie. Według opisów przekazanych przez rodzinę kobieta miała powiedzieć dzieciom, że zrobiła to dlatego, że są z Ukrainy.

Służby ustaliły, że obrażenia zakwalifikowano jako lżejsze niż siedmiodniowe. U jednej z dziewczynek widoczny jest siniak na policzku, jednak ostateczną ocenę ma wydać biegły. Prokurator przyjął też, że sprawczyni działała publicznie i bez wyraźnego powodu, co może wskazywać na motywację chuligańską. Tożsamość podejrzanej jest już znana, a czynności procesowe wciąż trwają.

Przypomnienie o rosnącej skali przemocy z nienawiści

Sprawa z Legnicy wpisuje się w szerszy problem, o którym mówiło MSWiA. Czesław Mroczek informował wcześniej o wzroście liczby przestępstw z nienawiści. Według podanych przez niego danych w latach 2024–2025 liczba takich czynów wzrosła o ponad 30 procent, z 760 do 1200.

W komunikacie przytoczonym w materiale źródłowym podkreślono też prostą zasadę reagowania, gdy ktoś widzi przemoc wobec dziecka lub innej osoby. Można powiadomić policję pod numerem 997 lub 112, zgłosić sprawę do Ośrodka Pomocy Społecznej albo skorzystać z całodobowej Niebieskiej Linii pod numerem 800 12 00 02.

Źródło: gazeta.pl