Jazda w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem narkotyków jest śmiertelnym zagrożeniem na drodze, nie tylko dla samego kierowcy ale też dla innych uczestników ruchu drogowego. Nawet najmniejsza ilość wypitego alkoholu, czy zażycie środków odurzających może spowodować spowolnienie reakcji na drodze. Przekonał się o tym 23- letni kierowca, który w niedzielne przedpołudnie będąc pod wpływem środków odurzających wsiadł za kierownicę swojego pojazdu.

Mimo licznych apeli do kierowców o zachowanie rozsądku i szczególnej ostrożności, a przede wszystkim o nie wsiadanie za kierownicę po wypiciu alkoholu, często zdarzają się przypadki świadczące o nieodpowiedzialności niektórych użytkowników dróg.

W niedzielne przedpołudnie 23- letni kierowca, będąc pod wpływem środków odurzających postanowił kierować samochodem. Na drodze DK 94, jadąc z Prochowic w kierunku Wrocławia młody mężczyzna nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, w wyniku czego stracił panowanie nad pojazdem i wjechał do przydrożnego rowu a następnie dachował. 23-latek został zabrany do szpitala.

Policja przestrzega, że nawet najmniejsza ilość wypitego alkoholu lub zażycie środków odurzających może spowodować spowolnienie reakcji na drodze. Dlatego kierując w stanie nietrzeźwości naraża się na niebezpieczeństwo nie tylko siebie, ale i innych uczestników ruchu drogowego. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.


 

st. sierż. Anna Tersa

Powiązane wiadomości